Polacy w Holandii
GPT-6 Astra: co nowy model OpenAI zmienia dla nas w Holandii

GPT-6 Astra: co nowy model OpenAI zmienia dla nas w Holandii

Aktualności · 5 września 2026 · holandia.app

W czwartek 3 września OpenAI udostępniło GPT-6 Astra - najpierw wąskiej grupie zaufanych partnerów, a następnego dnia płatnym kontom ChatGPT (Plus, Pro, Business i Enterprise). Wdrożenie idzie etapami, więc nie każdy zobaczy model tego samego dnia. Programiści mają go w API pod nazwą gpt-6-astra, dostępny jest też przez Microsoft Azure i AWS Bedrock. Poprzednikiem był GPT-5.6 Sol.

To pierwsza od dawna premiera, przy której warto czytać nie tylko nagłówki. Model naprawdę robi rzeczy, których poprzedni nie robił - i naprawdę ma słabe punkty, o których w komunikacie prasowym nie ma ani słowa.

Co ten model robi inaczej

Największa zmiana to obsługa komputera: Astra sama klika po ekranie i przeglądarce, wypełnia formularze, przechodzi wieloetapowe procesy. W teście OSWorld 2.0, który mierzy właśnie takie zadania, dostała 72,6 procent, potrzebując na jedno zadanie około 47 procent mniej czasu niż poprzednik. Do tego tworzy dokumenty, prezentacje i arkusze, a według OpenAI częściej dopytuje o szczegóły, zamiast zgadywać, o co użytkownikowi chodziło.

Pamięć: okno kontekstu ma 1,05 miliona tokenów i do 128 tysięcy tokenów odpowiedzi. W teście MRCR v2, który sprawdza, czy model znajdzie osiem ukrytych informacji w bardzo długim tekście, trafiał w 100 procent przy długości do pół miliona tokenów i w 96,3 procent powyżej. Wiedza modelu kończy się na 30 kwietnia 2026 - o późniejszych wydarzeniach dowiaduje się tylko wtedy, gdy sam poszuka w sieci.

Liczba, która obiegła internet - i jej gwiazdka

Po premierze wszędzie powtarzano jedną liczbę: 99,9 procent na ARC-AGI-3, teście uważanym za jeden z najtrudniejszych dla maszyn. Dla porównania: GPT-5.6 Sol miał tam 7,8 procent, a Claude Opus 5 - 30,2 procent.

Tylko że organizacja ARC Prize, która ten test prowadzi, opisała rzecz dokładniej. Wynik 99,9 procent padł w konfiguracji z własnym oprogramowaniem pośredniczącym OpenAI, które zarządza pamięcią modelu między ruchami. W neutralnym, standardowym ustawieniu ten sam model dostał 62,7 procent. Przejście testu kosztowało od 19 do 26 tysięcy dolarów, podczas gdy ludzie biorący udział w tych samych próbach zarabiali średnio 12,78 dolara za podejście. Ciekawszy od procentów jest zresztą inny pomiar: na 96 procentach poziomów Astra potrzebowała średnio o 51,7 procent mniej ruchów niż człowiek.

Reszta wyników też nie układa się w jednolity obrazek. FrontierMath Tier 4 - 97,6 procent. ExploitBench - 100 procent. Terminal-Bench 4.0 - 57,7 procent. A w teście Humanity's Last Exam Astra ma 57,2 procent i przegrywa z modelem Claude Fable 5.1, który ma 65,0. Nie jest to więc model, który wygrywa wszystko.

Cena poszła w górę, nie w dół

Tu jest najważniejsza zmiana dla każdego, kto cokolwiek na tych modelach buduje. Astra kosztuje 10 dolarów za milion tokenów wejścia i 50 dolarów za milion wyjścia. GPT-5.6 Sol kosztuje 4 i 20, czyli Astra jest dwa i pół raza droższa. Taniej wychodzi tekst odczytany z pamięci podręcznej (1 dolar) i wsad zbiorczy (połowa stawki), a tryb szybki kosztuje dwa razy tyle co zwykły.

Przez ostatnie dwa lata każdy kolejny model był tańszy od poprzedniego przy tej samej jakości. Astra ten kierunek odwraca. Dla użytkownika ChatGPT nic się nie zmienia - abonament kosztuje tyle co wczoraj. Dla firm, które liczą koszt każdej odpowiedzi, zmienia się wszystko.

To, czego nie widać

Astra rozumuje techniką nazwaną recurrent depth, która ukrywa część toku rozumowania modelu. Brytyjski instytut bezpieczeństwa AISI zwrócił uwagę, że pogarsza to możliwość sprawdzenia, jak model doszedł do wniosku - a właśnie na podglądzie rozumowania opiera się dziś większość kontroli nad takimi systemami.

Premiera była zresztą opóźniona: OpenAI wstrzymało ją po lipcowym incydencie z serwisem Hugging Face i dołożyło zabezpieczeń. Płatni użytkownicy dostają wersję ograniczoną, która odmawia części zapytań z obszaru cyberbezpieczeństwa; pełne możliwości trafiły najpierw do testerów w zamkniętym programie. Prezes OpenAI Greg Brockman powiedział, że premiera może z czasem zostać uznana za moment nadejścia ogólnej sztucznej inteligencji. Warto pamiętać, kto to mówi i o czyim produkcie.

Co z tego ma Polak w Holandii

Konkretnie trzy rzeczy, i wszystkie są już dziś w zasięgu:

  • Pisma z urzędu. Model tłumaczy niebieską kopertę z Belastingdienst, wyjaśnia, o co w niej chodzi, i układa odpowiedź po niderlandzku. To działa dobrze już teraz i będzie działać jeszcze lepiej.
  • Formularze i portale. Skoro model sam klika po przeglądarce, sam wypełni wniosek. Ale konta w Belastingdienst, UWV czy gminie otwiera się przez DigiD - i tego nie oddajesz żadnemu narzędziu ani żadnej osobie.
  • Praca. CV po niderlandzku, list motywacyjny, przygotowanie do rozmowy. Tu różnica między modelami jest najmniejsza - to potrafiły już poprzednie.

I jedna przestroga, która nie zestarzeje się razem z numerem wersji: model bywa bardzo pewny siebie i myli się w szczegółach - w terminie, w kwocie, w nazwie ulgi, w tym, który formularz składa się do kiedy. Traktuj odpowiedź jak podpowiedź sąsiada, który dużo czytał, a nie jak decyzję urzędu. I nie wysyłaj do przypadkowych narzędzi swojego BSN, skanu paszportu ani numeru konta.

A co u nas

Nasz asystent, tłumacz i nauczyciel niderlandzkiego korzystają z modeli OpenAI - dziś z tańszego modelu z rodziny GPT-5 i na razie tam zostają. Astra kosztowałaby za tę samą odpowiedź wielokrotnie więcej, a w zadaniach, które naprawdę dla Was robimy - przetłumaczyć pismo, wyjaśnić umowę, poprawić wymowę - różnica w jakości jest niewielka. Sprawdzimy ją tam, gdzie może coś zmienić: przy długich, wielostronicowych dokumentach i przy sprawach, które ciągną się przez kilka pism. Jeśli okaże się warta swojej ceny, dowiecie się o tym tutaj.

holandia.app - aplikacja dla Polaków w Holandii
Poradniki · Praca · Polskie firmy · Masz firmę?