Polacy w Holandii
W Maastricht doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego czteroletni chłopiec zginął pod kołami samochodu prowadzonego przez pijanego kierowcę. Prokuratura domaga się pięciu lat więzienia dla sprawcy.
Janus K., trzydziestoletni mieszkaniec Maastricht, prowadził swój pojazd z prędkością 112 km/h, gdzie dozwolona prędkość wynosiła 50 km/h. W wyniku jego lekkomyślności chłopiec zginął, a jego matka została poważnie ranna.
Podczas postępowania sądowego prokuratura podkreśliła, że sprawca był pod wpływem alkoholu, co dodatkowo obciąża jego winę. Zdarzenie to wywołało ogromne oburzenie w lokalnej społeczności.
Rodzina ofiary apeluje o surową karę dla kierowcy, aby zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Sąd ma wydać ostateczny wyrok w najbliższych tygodniach.
Wypadek ten przyciągnął uwagę mediów i zwrócił uwagę na problem pijanych kierowców na holenderskich drogach.