Polacy w HolandiiHolandia mieści się w głowie jako tulipany, rowery i kanały - i słusznie, ale to dopiero początek. Kraj jest mały, więc w jeden weekend można zobaczyć zaskakująco dużo. Oto miejsca, które naprawdę robią wrażenie.
Giethoorn - wioska bez ulic, nazywana "holenderską Wenecją". Zamiast dróg są kanały, a domy z trzcinowymi dachami stoją na małych wysepkach połączonych drewnianymi mostkami. Najlepiej wynająć łódkę i płynąć w ciszy. Wiosną i wczesnym latem, poza tłumem, jest tu magicznie.
Kinderdijk - dziewiętnaście zabytkowych wiatraków stojących w rzędzie nad kanałami, wpisanych na listę UNESCO. To jeden z najbardziej "holenderskich" widoków, jakie istnieją. Idealne na rowerową przejażdżkę o zachodzie słońca.
Keukenhof i pola tulipanów - od końca marca do połowy maja okolice Lisse zamieniają się w morze kolorów. Sam ogród Keukenhof jest spektakularny, ale prawdziwa magia dzieje się na otwartych polach wokół - darmowych i nieskończonych. Wypożycz rower i zgub się między pasami czerwieni, żółci i fioletu.
Wyspy Wadden (Texel, Terschelling, Ameland) - dziki, surowy północ. Plaże ciągnące się kilometrami, foki wygrzewające się na piaskach, latarnie morskie i poczucie, że jesteś na końcu świata. Na Texel dojedziesz promem w 20 minut. To zupełnie inna Holandia niż ta z pocztówek.
Maastricht - najbardziej "nieholenderskie" miasto kraju, na południu, blisko Belgii i Niemiec. Wzgórza (tak, w Holandii!), rzymskie korzenie, księgarnia w dawnym kościele (Boekhandel Dominicanen) i atmosfera burgundzkiej beztroski. Świetne na romantyczny wypad.
Rotterdam - dla odmiany totalna nowoczesność. Po zniszczeniach wojennych miasto odbudowano śmiało i futurystycznie: Markthal, domy-kostki (Kubuswoningen), most Erasmusa. Architektoniczny plac zabaw, zupełnie inny niż zabytkowy Amsterdam.
Zaanse Schans - skansen pod Amsterdamem z czynnymi wiatrakami, w których nadal mielą gorczycę i tłoczą olej. Trochę turystyczne, ale dzieciom i pierwszorazowym gościom bardzo się podoba.
Najlepsze w tym wszystkim? Wszędzie dojedziesz pociągiem albo rowerem w kilka godzin. Wybierz jedno miejsce na weekend i ruszaj - Holandia nagradza ciekawskich.